niedziela, 26 sierpnia 2012

9 - "New contact"




*Clarie*

Otworzyłam oczy, i zaspana spojrzałam na zegarek, stojący na szafce przy łóżku. Siódma godzina. Kurde, czemu obudziłam się tam wcześnie? Praktycznie nie byłam zmęczona, a poza tym wiedziałam, że nie zasnęłabym ponownie. Bonnie drzemała słodko, na przeciwko mojego łóżka. Cicho wstałam, i ruszyłam w stronę mini barku, znajdującego się w salonie. Wzięłam butelkę wody, i usiadłam na kanapie. Ciągle nie mogłam pozbyć się myśli z wczorajszego koncertu. A zwłaszcza, ze spotkania z fanami.
Po koncercie, ruszyłyśmy za Paul'em, który przyszedł po dziewczyny z biletami VIP. Zaprowadził nas przed małe pomieszczenie, znajdujące się na końcu długaśnego korytarza, i ustawił w kolejce. Byłam strasznie podekscytowana, i cały czas gorączkowo coś szeptałam do przyjaciółki. Ona starała mnie się jakoś uspokoić przed wejściem do chłopaków, ale skutki były marne. Muszę przyznać szczerze, że trochę się denerwowałam. Że mogę nie zrozumieć jak coś powiedzą z brytyjskim akcentem, że źle wypadnę, że strzelę jakąś gafę. Ale nic takiego na szczęście mi się nie przytrafiło.
Pewnym krokiem weszłyśmy do małego pomieszczenia. Ściany były w miętowym kolorze. De fakto  w pokoju nie było nic oprócz, wielkiej pięcioosobowej kanapy, stolika i dwóch foteli. Na kanapie, rozpychali się Niall z Harry'm. Liam siedział na oparciu, i próbował uspokoić tą dwójkę. Zayn poprawiał swoje włosy, a Louis nagrywał komórką filmik. Mimowolnie moje nogi zrobiły się jak z waty, i nie mogłam robić nic innego, tylko stać i nic nie mówić. Na szczęście Bonnie, pociągnęła mnie do przodu.
Pierwszy zauważył nas Liam.
- Hey, siadajcie. - Wskazał na dwa fotele.
Usiadłyśmy na nich niepewnie. Niby czekałam na to całe życie, ale w tym momencie nie wiedziałam co powiedzieć. Na szczęście odezwał się Niall.
- No dziewczyny, jak wam się podobał koncert? - Zapytał z ożywieniem.
Postanowiłam zebrać się na odwagę, i odezwać się w końcu. Przecież, szansa rozmowy z nimi może się nie powtórzyć.
- Super, byliście bardzo dobrzy. - Powiedziałam.
- Dzięki! - Przytaknął Zayn patrząc zaciekle na Bonnie, a reszta kiwała głowami. Czy mi się zdaje czy widziałam w jego oczach pożądanie? Jednak, nie miałam czasu na dalsze go obserwowanie, gdyż moja przyjaciółka, wyraźnie zauważyła, że jestem speszona, wstała, i zapytała chłopaków o zdjęcia i autografy.
- Jasne, macie jakąś kartkę? - Zayn nie odrywał od niej wzroku.
Bonn dała mu jakiś skrawek papieru, i podeszła do niego. On tylko machnął podpis, i zapytał...
- To teraz zdjęcie? Może usiądziesz mi na kolanach?
Zrobiła to. Chłopak objął ją w pasie, i dał buziaka w policzek. Pstryknęłam im fotkę, i Bonnie wstała. Na twarzy Zayn'a byo widać, że puszcza ją niechętnie.
Zrobiłyśmy sobie zdjęcia, ze wszystkimi chłopakami. Widziałam, że między tą dwójką iskrzy, ale cały czas patrzyłam na Niall'a. Tak, był moim ulubieńcem. Miałam wrażenie, że rzuca mi ukradkowe spojrzenia..

Wstałam z kanapy, chwyciłam butelkę, dałam Bonnie buziaka w policzek, i wyszłam z domu. Zjechałam hotelową windą, do pustego holu. Wyszłam z hotelu, w zimny Londyński poranek. Było jeszcze dosyć wcześnie, więc wszystko otaczała lekka mgła. Ruszyłam w stronę pobliskiego parku. Gdy tak szłam i rozmyślałam, rozdzwonił się mój dzwonek czyli One Thing - nie miałam zamiaru odbierać, więc wyjęłam go z tylnej kieszeni spodni, i nie patrząc na wyświetlacz po prostu wyłączyłam.
Szłam, parkiem, i nagle zauważyłam, że na mojej drodze leży coś niedużego płaskiego i czarnego.
Podniosłam czyjś telefon.

***
*Bonnie*


Dzwoniłam do Calrie chyba setny raz. Gdzie ona się podziewa?! Martwię się. No ale w końcu, kto by się nie martwił? Budzę się rano, a po niej ani śladu. Żadnej karteczki, a telefon wyłączony. Chodziłam po pokoju chyba ze 3 godziny.
Tłumacząc sobie, ze napewno wszystko jest okey, weszłam na facebook'a. Zobaczyłam wiadomość od jakiegoś chłopaka. Przedstawiał się Scott. Pisał "Hey, mam nadzieję, że mnie pamiętasz. Może masz ochotę na kawę?". Weszłam na jego profil,  nagle skojarzyłam. No tak Scott! Ten chłopak z koncertu. Przypomniały mi się jego hipnotyzujące oczy. Odpisałam "Jak mnie znalazłeś?".
Po pól godzinie, usłyszłam charakterystyczne "PIP" co oznaczało nową wiadomość. Przeczytałam "Spójrz na butelkę z koncertu. Tą którą Ci kupiłem". Wstałam z kanapy, i szczerze nie wiem jakim cudem wygrzebałam ją spod sterty ciuchów. Zobaczyłam na niej numer telefonu. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi. Otworzyłam je z rozmachem, i zobaczyłam moją przyjaciółkę, która promieniowała szczęściem.
- Bonnie! Muszę ci coś powiedzieć!



      Kochani! Już teraz mogę wam z czystym sumieniem powiedzieć, że ja i Ver mamy da Was niespodziankę, szczegóły wkrótce.  Co do notki, to nie wiem co powiedzieć, myślę, ze Bonnie nie myśłała o tym tyle co Clarie, więc napisałam to z jej perspektywy.
UWAGA! Nowe notki (to już postanowione) będą się pojawiać w każdy piątek wieczorem. Czasami może nawet bardzo późnym (:  Mam nadzieję, że zostawicie po sobie ślad,

//Berry


10 komentarzy:

  1. Hej (:
    Po pierwsze, żonglujący Haz jest zdecydowanie zbyt słodki, nie mówiąc już o Lou.
    Po drugie, aaaaaw, dzięki za wspomnienie o mnie <3, tak, tak, potwierdzam, mamy niespodziankę :)
    Faktycznie, zaraz widać, że była wena. Wiedziałam, że Scott to nie będzie jednorazowy przypadek.
    A Zayn? Mimo, że nie jest moim ulubieńcem, to był tu taki słoodki, że nie robi mi to żadnej różnicy.
    A co to był za telefon? Któregoś z chłopaków? Skoro Clarie była taka szczęśliwa, to chyba kogoś ważnego dla niej.
    Życzę weny <3
    Całuski,

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne <3 Ale jestem ciekawa co będzie dalej ! :D No i jeszcze ta niespodzianka. Nie mogę się doczekać. Kolejny Twój mistrzowski rozdział. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow. Jestem mile zaskoczona tym opowiadaniem i w ogóle fabułą. Przyznam, że bardzo przypadl mi do gustu Twoj blog. Czekam na kolejne rozdzialy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Twojego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepsze opowiadanie jakie czytałam. Nie wiem czemu ludzie tego nie doceniają i Ci nie komentują ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ubolewam nad małą ilością komentarzy. Niestety nic nie da się poradzić. Mała ilość odwiedzin = mała ilość komentarzy.. (:

      Usuń
    2. nie martwsie, blog jest super .zxxx

      Usuń
  6. Kocham to < 33333333333333

    OdpowiedzUsuń
  7. aaaa świetne!!!! <3 podejrzewam ze to bedzie telefon Zayna albo Nialla.
    PS zapraszam do mnie :http://soc-comeon.blogspot.com/2012/08/rozdzia-3.html

    OdpowiedzUsuń